| • Kulminacyjna decyzja |
| • Cała prawda o piekle |
| • "... tak jakby przez ogień" |
| • Niepojęte piękności |
| Bibliografia wraz ze źródłami internetowymi |
| Prawa autorskie |
|
"Światło Boże
jaśnieje tam, gdzie jest chętna wola do oczyszczenia co dzień resztek
po dokonanej pracy. |
![]() |
|
"Bo
niebo nie przychodzi znikąd. Coś z nieba mamy w sobie. Coś z niego
przekazujemy innym. Człowiek dla drugiego człowieka może być częścią
nieba. Niestety, także może być częścią piekła". |
![]() |
| "Z dobrą wolą za życia
przyjęte moralne czy fizyczne cierpienie, pokorne i ufne poddanie się
woli Boga jest najznośniejszą formą pokuty za wszelkie uchybienia Jego
prawom i najłatwiejszym sposobem zdobycia szczęścia po śmierci". Stefania Fulla Horak: Zaświaty |
![]() |
| "Trzeba zachowywać pewien
umiar w opisach tych «ostatecznych rzeczywistości»,
ponieważ pozostają one zawsze nieadekwatne. Język personalistyczny
potrafi wyrazić dziś trafniej sytuację szczęścia i pokoju, w jaką
wprowadza nas ostateczna komunia z Bogiem". Bł. Jan Paweł II: «NIEBO» JAKO PEŁNIA ŻYCIA Z BOGIEM; Audiencja generalna 21 lipca 1999 |
![]() |
| "[...] Co będziemy robić w
niebie? My w Kościele trochę zaczęliśmy się bać mówienia, jak będzie w niebie, bo my nic o tym nie możemy powiedzieć. Jezus powiedział: «... ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało...», więc każde mówienie, że w niebie będziemy robić to i to jest nadużyciem, ale ja mówię, w którym kierunku to pójdzie... To wszystko należy pomnożyć przez transcendencję. [...]" ks. Piotr Pawlukiewicz "Jakie jest niebo" |
![]() |
![]() |
Kulminacyjna decyzja ![]() |
![]() |
Nie pozostaje nic innego jak ubolewać z powodu naiwnych i śmiesznych wyobrażeń, w których niebo wydaje się nudnym przesiadywaniem na pierzastych obłoczkach, a piekło "salą tortur" z gorącymi kotłami, smołą i diabelskimi widłami, w której przynajmniej ciągle dzieją się interesujące rzeczy. Jakże wielu myśli takimi kategoriami. Zbyt wielu.
|
|
Kulminacyjnym
punktem naszego ziemskiego życia jest moment śmierci.
Wtedy w obecności
Chrystusa dokonuje się sąd i decyduje się nasza wieczność: zbawienie
albo potępienie. Będziemy musieli ostatecznie podjąć decyzję: przyjąć
lub odrzucić miłość Boga.
Pan
Bóg zawsze kocha i zawsze
przebacza, ale ze strony człowieka musi być spełniony konieczny
warunek, a mianowicie przyjęcie daru przebaczającej Bożej miłości.
Jednak ta decyzja dokonuje się pod wpływem naszych wcześniejszych
wyborów, dobrych lub złych czynów popełnionych
podczas życia na ziemi. Wielki dramat każdego, świadomie i dobrowolnie
popełnianego grzechu, polega na niszczeniu w człowieku zdolności do
miłości i wrażliwości na miłość. Grzechy
mogą w końcu doprowadzić do tak wielkiej zatwardziałości i egoizmu, że
w chwili śmierci człowiek nie będzie chciał przyjąć daru zbawienia.
Będzie Boga nienawidził i dlatego odrzuci gładzący wszystkie grzechy
dar Jego Miłości Miłosiernej.
Aby uchronić się przed tak straszną ewentualnością, Jezus poprzez św.
Siostrę Faustynę apeluje do naszych serc:
"Pragnę zaufania od swoich
stworzeń, zachęcam dusze do wielkiej ufności w niezgłębione
miłosierdzie moje. Niechaj się nie lęka do mnie zbliżyć dusza słaba,
grzeszna, a choćby miała więcej grzechów niż piasku na
ziemi, utonie wszystko w otchłani miłosierdzia mojego" (Dz. 1059).
Św. Siostra Faustyna przestrzega wszystkich, którzy
lekceważą Boga, nie zachowują Jego przykazań, odrzucają Jego
Miłosierdzie, żyjąc tak jakby Bóg nie istniał, aby
zawrócili z drogi, która zaprowadzi ich na
wieczne potępienie:
"Chociaż już w samym skonaniu, Bóg
miłosierny daje duszy ten moment jasny wewnętrzny, że jeżeli dusza
chce, ma możność wrócić do Boga. Lecz nieraz u dusz jest
zatwardziałość tak wielka, że świadomie wybierają piekło, udaremniają
wszystkie modlitwy, jakie inne dusze za nimi do Boga zanoszą i nawet
same wysiłki Boże" (Dz. 1698).
![]() |
Cała prawda o piekle
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
![]() |
Jezus
ukazał św.
Siostrze Faustynie całą prawdę o piekle, aby opisała to, co widziała i
doświadczyła, ku przestrodze wszystkich, którzy nie chcą się
nawrócić i wątpią w istnienie piekła: Dziś byłam w przepaściach
piekła, wprowadzona przez anioła. Jest to miejsce wielkiej kaźni, jakiż
jest obszar jego strasznie wielki (...) umarłabym na ten widok tych
strasznych mąk, gdyby mnie nie utrzymywała wszechmoc Boża. Niech
grzesznik wie: jakim zmysłem grzeszy, takim dręczony będzie przez
wieczność całą. Piszę o tym z rozkazu Bożego, aby żadna dusza nie
wymawiała się, że nie ma piekła, albo tym, że nikt tam nie był i nie
wie, jak tam jest.
Ja, siostra
Faustyna, z rozkazu Bożego byłam w przepaściach piekła na to, aby
mówić duszom i świadczyć, że piekło jest. O tym teraz
mówić nie mogę, mam rozkaz od Boga, abym to zostawiła na
piśmie. Szatani mieli do mnie wielką nienawiść, ale z rozkazu Bożego
musieli mi być posłuszni. To, com napisała, jest słabym cieniem rzeczy,
które widziałam. Jedno zauważyłam: że tam jest najwięcej
dusz, które nie dowierzały, że jest piekło. Kiedy przyszłam
do siebie, nie mogłam ochłonąć z przerażenia, jak strasznie tam cierpią
dusze, toteż jeszcze się goręcej modlę o nawrócenie
grzeszników, ustawicznie wzywam miłosierdzia Bożego dla
nich. O mój Jezu, wolę do końca świata konać w największych
katuszach, aniżeli bym miała Cię obrazić najmniejszym grzechem (Dz.741).
|
|
![]() |
"... tak
jakby przez ogień" ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
![]() |
Posłuszeństwo
Bogu, wypełnianie Jego woli i wszelkie dobre czyny dokonane w czasie
ziemskiego życia pogłębiają w człowieku jego zdolność do miłości i
wrażliwość na miłość. Jeśli
w momencie śmierci umierający będzie posiadał przynajmniej minimalną
zdolność przyjęcia miłości Boga, to wtedy zostanie zbawiony, lecz tak
jakby przez ogień (1 Kor 3,15). Czyli będzie musiał dojrzewać w
czyśćcu tak długo, aż osiągnie pełną czystość serca, dopiero wtedy
będzie mógł w pełni zjednoczyć się z Bogiem w radości nieba.
Św. Jan od Krzyża, doktor kościoła, objaśnia to następująco: Dla większej jasności
(...) należy wykazać, że to oczyszczające i miłosne poznanie, czyli
boskie światło (...), tak postępuje z duszą oczyszczając ją i
przygotowując do doskonałego zjednoczenia jej z sobą, jak ogień z
drewnem, które przemienia w siebie.
Ogień materialny,
ogarniając drewno, najpierw zaczyna je osuszać, wyrzucając zeń wilgoć i
sprawiając, że woda, która się w nim znajduje z sykiem
wycieka. Następnie czyni je czarnym, ciemnym i brzydkim oraz sprawia,
że wydziela ono swąd. W miarę jednak osuszania go, ogarnia je coraz
bardziej płomieniem i usuwa z niego wszystkie ciemne i brzydkie
przypadłości, będące przeciwieństwem ognia. W końcu, ogarnąwszy je
zewnętrznie, rozpala je, zamienia w siebie i czyni tak pięknym, jak sam
ogień. Wtedy nie pozostaje już w drewnie żaden przymiot ani jemu
właściwe działanie oprócz ciężąru i rozmiarów
mniej subtelnych od ognia. Przyjęło ono od ognia wszystkie [jego
właściwości i] czynności. Jest suche i osusza; jest gorące i ogrzewa;
jest jasne i oświeca; jest o wiele lżejsze, niż było przedtem.
Wszystkie te skutki i właściwości sprawił w drewnie ogień.
|
|
![]() |
Niepojęte piękności ![]() ![]() ![]() |
![]() |
Jezus
ukazał św. Siostrze Faustynie niebo, aby opisała, jak tam jest. Trzeba
pamiętać, że ludzki język jest tak ubogi i ułomny, że nie jest w stanie
w pełni opisać nadprzyrodzonej rzeczywistości. Święta uczyniła to
jednak na wyraźne polecenie Jezusa, abyśmy nigdy się nie zniechęcali i
nie upadali na duchu, lecz ze wszystkich sił dążyli do świętości.
|
|
![]() |
Bibliografia wraz ze źródłami internetowymi | ![]() |
|
|
![]() |
Prawa
autorskie ![]() |
![]() |
| Drukuj bieżącą stronę... |
| Do góry |
| Pomoc techniczna |