e 
_PEWNA STRONA INTERNETU_

Jesteś tutaj: Profanum IIProces(y) Jezusa Chrystusa



Czy dzisiaj ukrzyżowalibyśmy Jezusa po raz wtóry?

Wnikliwa analiza procesu Jezusa. Teraz? Po co? Profesor Alicja Grześkowiak rozbija w puch interpretacje usprawiedliwiające lub łagodnie oceniające Piłata. Proces był maskaradą, służącą do ukrycia bezprawia. Na ukrzyżowanie Jezusa skazał — niby w majestacie prawa — Piłat, a nikt inny. Dawne dzieje? Tak, ale postawy jakże aktualne. Czy dzisiaj ukrzyżowalibyśmy Jezusa po raz wtóry?

Ks. Adam Boniecki
"Tygodnik Powszechny" nr 5/1979
"Ecce homo" - niedokończony obraz autorstwa brata A. Chmielowskiego

Publiczna działalność Chrystusa

Jezus uzdrawiający chorego Publiczna działalność Chrystusa wywołała reakcję dwojakiego rodzaju. Za Chrystusem szły coraz większe rzesze Żydów przyjmujących głoszoną przez Niego naukę i ulegających wymowie czynionych przezeń cudów. Znaczna ich część widziała lub skłonna była widzieć w Jezusie proroka, a niektórzy Mesjasza.
Z drugiej jednak strony wzrastało zaniepokojenie wśród religijnych i świeckich władz żydowskich. Zdawały one sobie dobrze sprawę z możliwych skutków publicznej działalności Chrystusa. Szczególnie zagrożeni w swoich pozycjach poczuli się faryzeusze. Ich to bowiem Chrystus najbardziej piętnował wskazując zgoła odmienne wzorce zachowania od tych, które oni reprezentowali. Żydowscy przywódcy stronnictw religijno-politycznych — mimo rzymskiej okupacji Judei — zachowali wielkie wpływy w narodzie żydowskim. Krytyka dokonywana przez Chrystusa wzbudziła w nich obawę o posiadane pozycje. Obawiali się również, że ruch religijny zapoczątkowany publiczną działalnością Chrystusa może być uznany przez Rzymian za dowód utraty zdolności kierowania narodem żydowskim w ramach jeszcze wówczas dość znacznej autonomii, co oznaczałoby koniec ich rządów.
Stanowisko władz żydowskich uległo radykalizacji pod wpływem oddźwięku, jaki zdobyło wskrzeszenie Łazarza. Nauka Jezusa doszła do Jerozolimy, a sam Chrystus przyjęty w niej został przez tłumy Żydów z prawdziwym uwielbieniem. Ta widoczna przychylność Żydów dla nowej nauki stanowiła realne zagrożenie dla wszystkich stronnictw religijno-politycznych. Arcykapłani i faryzeusze zwołali Wysoką Radę i uznali za konieczną bezpośrednią akcję przeciwko Chrystusowi. Dobrze znane jest uzasadnienie podjętej przez nich decyzji o zabiciu Chrystusa. Zasłonięto się tutaj interesem narodu żydowskiego powołując się na uniformistyczną jedność Żydów, a w gruncie rzeczy mając na względzie chęć utrzymania swojej władzy. Obawiano się, że zostawienie Jezusa przy życiu spowoduje, iż wszyscy w Niego uwierzą — a byłby to kres ich panowania nad narodem żydowskim. Decyzji o zabiciu Chrystusa nadano wymowę polityczną. Zasłonięto się między innymi groźbą interwencji zbrojnej okupanta rzymskiego — wobec tego przejawu mesjanizmu politycznego, łączonego z osobą Chrystusa, co mogłoby wzbudzić niepokoje społeczności żydowskiej. Zebrani na tajnej radzie faryzeusze i arcykapłani wskazywali, że doprowadzić mogłoby to — nie tylko do zniszczenia największej świętości Żydów — ich świątyni w Jerozolimie, ale do zagłady całego narodu. W obliczu tak formułowanych katastroficznych wizji, arcykapłan Kajfasz przekonał zebranych o słuszności, więcej, o konieczności zabicia Chrystusa — mówiąc, że „lepiej dla was, gdy jeden człowiek umrze za lud, niż miałby zginąć cały naród”. W ślad za tą decyzją wydano polecenie, by każdy, ktokolwiek dowie się o miejscu pobytu Chrystusa niezwłocznie doniósł o tym władzom żydowskim tak, by można było Go ująć. Odwołano się tu do metody denuncjacji — tak potępianej przez moralność a tak często stosowanej przez rządzących — prawdopodobnie nawet wyznaczając nagrodę dla denuncjatora za wskazanie miejsca pobytu Chrystusa. Jak wiadomo, wezwanie to przyniosło efekt — znalazł się zdrajca, Judasz Iskariota, wynagrodzony 30 srebrnikami.
Na tle tych zdarzeń widoczna jest wyraźnie taktyka władz religijno-politycznych. Zawiązały one coś w rodzaju spisku przeciwko Jezusowi, przy czym nie występowały jeszcze w imieniu oficjalnych organów sprawujących wówczas władzę w dziedzinie wymiaru sprawiedliwości — tj. Sanhedrynu. Był to nieformalny sposób działania części ugrupowań faktycznie sprawujących władzę nad narodem żydowskim w ramach pozostawionej mu przez Rzymian autonomii. Nie chodziło już tylko o zatrzymanie Chrystusa i o uniemożliwienie Mu prowadzenia działalności publicznej, ale o pojmanie i zabicie. Termin wykonania tej decyzji był krótki — miało ono nastąpić jeszcze przed Paschą tak, by śmierć Chrystusa nie wywołała niepokojów i zamieszek wśród Żydów przybyłych do Jerozolimy z okazji tego święta. Można więc z całą pewnością stwierdzić, że w ten nieformalny sposób przesądzono o losie Chrystusa, skazując Go na śmierć jeszcze zanim zadecydował o tym Sanhedryn — i również zanim zapadł w tej sprawie prawomocny wyrok. Antycypowano w ten sposób rozstrzygnięcie sądu, co odczytać należy niewątpliwie jako swoisty sposób nacisku na członków Sanhedrynu, z których zresztą duża część brała udział w tym spisku, w Ewangeliach mowa o arcykapłanach, faryzeuszach i uczonych w Piśmie, którzy taką decyzję podjęli.

Etapy procesu(ów)

W procesie Chrystusa można wskazać następujące jego najważniejsze etapy:
  1. zatrzymanie i aresztowanie,
  2. wstępne przesłuchanie przez Annaszem,
  3. rozprawa przed Sanhedrynem,
    • posiedzenie nocne,
    • [Jeśli chcesz dowiedzieć się, co się działo z Chrystusem w nocy (między posiedzeniami Sanhedrynu), kliknij tutaj].
    • posiedzenie ranne,
  4. postępowanie przed Piłatem,
  5. przekazanie Chrystusa Herodowi Antypasowi (Łk. 23, 8-12),
  6. powtórne postępowanie przed Piłatem,
    • privilegium paschale,
    • sąd Piłata,
    • rozstrzygnięcie sprawy przez Piłata.
    • [Jeśli chcesz obejrzeć film o tej tematyce, kliknij tutaj].
☙❤❧
  Ad 1. (zatrzymanie i aresztowanie)    
☙❤❧
  Ad 2. (wstępne przesłuchanie przez Annaszem)    
☙❤❧
  Ad 3. (rozprawa przed Sanhedrynem)    
☙❤❧
  Ad 4. (postępowanie przed Piłatem)    
☙❤❧
  Ad 5. (przekazanie Chrystusa Herodowi Antypasowi)    
☙❤❧
  Ad 6. (powtórne postępowanie przed Piłatem)    
☙❤❧


24 Godziny Męki Naszego Pana Jezusa Chrystusa

Luisa Piccarreta (Luisa la Santa) — włoska mistyczka i stygmatyczka żyjąca na przełomie XIX i XX wieku, na polecenie św. Annibale di Francia, spisała "24 Godziny Męki Naszego Pana Jezusa Chrystusa":
  1. GODZINA: (5 po południu) Jezus żegna Swoją Najświętszą Matkę,
  2. GODZINA: (6 wieczorem) Jezus opuszcza Swoją Najświętszą Matkę i udaje się do Wieczernika,
  3. GODZINA: (7 wieczorem) Wieczerza Starotestamentalna,
  4. GODZINA: (8 wieczorem) Wieczerza Eucharystyczna,
  5. GODZINA: (9 w nocy) Pierwsza Godzina Konania w Ogrodzie Getsemani
    (patrz Profanum I: Tryptyk pasyjny: I. Męka Jezusa w Ogrójcu),
  6. GODZINA: (10 w nocy) Druga Godzina Konania w Ogrodzie Getsemani,
  7. GODZINA: (11 w nocy) Trzecia Godzina Konania w Ogrodzie Getsemani,
  8. GODZINA: (12 o północy) Pojmanie Jezusa,
  9. GODZINA: (1 po pólnocy) Jezus wrzucony do potoku Cedron,
  10. GODZINA: (2 po pólnocy) Jezus przyprowadzony do Annasza,
  11. GODZINA: (3 nad ranem) Jezus w domu Kajfasza,
  12. GODZINA: (4 nad ranem) Jezus na łasce żołnierzy,
  13. GODZINA: (5 rano) Jezus w więzieniu
    (patrz Profanum I: Tryptyk pasyjny: II. Jezus torturowany w Ciemnicy),
  14. GODZINA: (6 rano) Jezus ponownie przed Kajfaszem, następnie przyprowadzony do Piłata,
  15. GODZINA: (7 rano) Jezus przed Piłatem, Piłat odsyła Go do Heroda,
  16. GODZINA: (8 rano) Jezus ponownie przed Piłatem, lud wybiera Barabasza a odrzuca Jezusa; Biczowanie Jezusa,
  17. GODZINA: (9 rano) Jezus cierniem ukoronowany; ECCE HOMO; Jezus skazany na śmierć
    (patrz Profanum I: Tryptyk pasyjny: III. Droga Krzyżowa),
  18. GODZINA: (10 rano) Jezus bierze Krzyż i dźwiga go na Kalwarię; Obnażenie Jezusa,
  19. GODZINA: (11 przed południem) Ukrzyżowanie,
  20. GODZINA: (12 w południe) Pierwsza Godzina Konania na Krzyżu; Pierwsze Słowo z Krzyża,
  21. GODZINA: (1 po południu) Druga Godzina Konania na Krzyżu (Drugie, Trzecie, i Czwarte Słowo z Krzyża),
  22. GODZINA: (2 po południu) Trzecia Godzina Konania na Krzyżu (Piąte, Szóste i Siódme Słowo); Jezus umiera,
  23. GODZINA: (3 po południu) Zmarły Jezus jest przebity ostrzem włóczni; Zdjęcie z Krzyża,
  24. GODZINA: (4 po południu) Złożenie Jezusa do grobu; Najświętsza Maryja opuszczona.
☙❤❧


Odium potępienia

Według utartego schematu przeciwstawia się często "złym" Żydom — "dobrego" Piłata, pełnego skrupułów, ba filozofującego, rozważającego wartość prawdy, którego poczucie sprawiedliwości i humanitaryzmu w końcu zostało przełamane, ale pod przymusem psychicznym. Dało to nawet podstawę do kreowania go na świętego w Kościele koptyjskim. Opinie te są dla Piłata zbyt łaskawe. Pomijają prawdę, którą potwierdzają nawet źródła niechrześcijańskie — że to właśnie Piłat ostatecznie skazał i wydał Chrystusa na śmierć krzyżową, wykonaną z gorliwością przez podległych mu żołnierzy rzymskich. Jakkolwiek na to by patrzeć, to właśnie Poncjusz Piłat mógł Chrystusa uratować, a skoro nie był przekonany o Jego winie, miał jako sędzia obowiązek to zrobić. Jako sędzia Piłat podjął decyzję nieautonomiczną, wbrew swojemu przekonaniu, co prawda wymuszoną szantażem politycznym, ale sędzia działający niezawiśle w postępowaniu karnym kierować się powinien wyłącznie własnym sumieniem, sprawiedliwością, winien dążyć do wykrycia prawdy obiektywnej i szanować godność człowieka, którego przyszło mu sądzić. Sędzia uczciwie sprawujący wymiar sprawiedliwości nie dałby sobie narzucić rozstrzygnięcia sprawy, nie uległby naciskom zewnętrznym. Odium potępienia nie zdjęło owo umycie rąk i przerzucenie winy za krew Chrystusa na Żydów. W procesie Chrystusa każdy z tych dwóch podmiotów odegrał swoją niechlubną rolę, każdy gwałcił prawo i elementarne zasady moralne.
Odium potępienia Prawo karne i normy postępowania karnego służyły w tym procesie tylko do pokrycia bezprawia. Proces Chrystusa jest widomym dowodem na to, do czego może być sprowadzone prawo traktowane czysto funkcjonalnie. Proces ten odkrył prawdziwe mechanizmy, które rządzić mogą wymiarem sprawiedliwości, gdy prawo karne traci swój sens moralny, a staje się zbiorem reguł technicznych, wskazał na instrumentalne i koniunkturalne traktowanie prawa przez ówcześnie rządzących, ówczesny wymiar sprawiedliwości. Powołują się rządzący na normy prawa tam, gdzie to potrzebna dla ochrony ich interesów, a łamią je, gdy normy te są mało operatywne dla realizacji założonego bezprawnego celu.
Proces Chrystusa wykazał także, jak przy pomocy środków prawnych można uzasadnić bezprawie rządzących tak charakterystycznie tłumaczone przez Żydów niemoralną zasadą wyboru zła mniejszego dla uchronienia przed złem większym. Ponadto ujawnił on, jak łatwo system prawa i procedury karnej stać się może narzędziem niszczenia człowieka, a nie jego ochrony.
Jezus i ja Proces Chrystusa stawia przed nami wiele problemów natury teologicznej, prawnej, moralnej. Jest dla nas dzisiaj niewyczerpanym źródłem osobistych refleksji i głębokiej zadumy.
Dnia 25 kwietnia 1933 roku w Jerozolimie zebrał się specjalny trybunał żydowski. Zaaranżowano przed nim proces Chrystusa, prowadzony ściśle według norm prawnych autentycznego procesu tamtych czasów. Wynik procesu był łatwy do przewidzenia. Chrystus został przez współczesny Sanhedryn uniewinniony czterema głosami przeciwko jednemu. Ogłoszono, że skazanie Chrystusa było jednym z najbardziej godnych pożałowania błędów popełnionych przez ludzkość. Nie przeprowadzono jednak już drugiego procesu przed współczesnym Piłatem.
Całe przedsięwzięcie było widowiskiem tyle spektakularnym co i pozbawionym sensu. Łatwo nam dzisiaj, kiedy czcimy Chrystusa jako Boga, o takie lub tym podobne gesty. Zastanowić się jednak należy, czy postąpilibyśmy i dzisiaj podobnie jak wówczas Żydzi i Piłat wobec osoby współcześnie nam działającej, gdyby głosić zaczęła idee sprawiedliwości i prawdy, godząc w utarte schematy, struktury organizacyjne i układy. Czy my dzisiaj bylibyśmy zdolni do wyraźnego opowiedzenia się po stronie tego Sprawiedliwego, który potępiałby nie tylko wady świata, w którym żyjemy, ale także nasze wady? I gdyby dziś rządzący postanowili Go unicestwić, tak jak kiedyś władze żydowskie Chrystusa, niszcząc głoszone przezeń prawdy, jak postąpilibyśmy? Czy znaleźlibyśmy w sobie — my, współcześni — tyle odwagi, a może tylko zwykłej uczciwości — by wystąpić w Jego obronie, by przeciwstawić się bezprawiu? Czy dzisiaj ukrzyżowalibyśmy Chrystusa po raz wtóry?
[mr] za Alicją Grześkowiak
tyt. oryg. art. "Proces Chrystusa"
"Tygodnik Powszechny" nr 5/1979

Prawa autorskie
Prawa autorskie
LuxDei.pl

• GŁÓWNAMAPAe-KONTAKTe-KSIĘGADOWNLOADWWWMEANDRYOSOBLIWOŚCIZADUMASBM
REFLEKSJEZAMYŚLENIAMODLITWASUPLEMENTMEDYTACJETRYPTYKDARYSTROFYAFORYZMYMYŚLIRADOŚĆINSPIRACJE
PROCES IHSKONTEMPLACJEADORACJA NSADORACJA KRZYŻAADORACJA GPNMPFASCYNUJĄCYJAKBY W ZWIERCIADLE
GUADALUPENAJUMARTA ROBINZEITUNNIEZNISZCZALNIWOLNI OSTATECZNIE
WARTO PRZECZYTAĆ, POSŁUCHAĆ, OBEJRZEĆFILMOTEKA IFILMOTEKA IIVIDEOTEKAFOTOKSIĄŻECZKA
TIMETE DEUMSZKOŁA PIĘKNEJ MODLITWYTAJEMNICA MSZY ŚWIĘTEJEUCHARYSTIA PRZEDSMAKIEM NIEBATAK NAM DOPOMÓŻ BÓG
SYNKRETOLOGIZMY NIEPORADNIK INTELEKTUALNO-DUCHOWY PROKLAMACJA «LuxDei.StudiumSacrum»


U nas, tj. na LuxDei.pl pliki cookies wykorzystywane są jedynie w celu tworzenia statystyk związanych z liczbą odwiedzin niniejszej witryny.
Odwiedzając nas akceptujesz ten fakt. Tutaj znajdziesz więcej informacji na temat cookies.
© 2007-17 Created & developed by J@cek Lewicki (under the inspiration of the Holy Spirit)

A.D. MMXVII