e 
_PEWNA STRONA INTERNETU_

Jesteś tutaj: Profanum IIIWszyscy jesteśmy Jej dziećmi
„Czy katolicy, czy ortodoksyjni, wszyscy jesteśmy Jej dziećmi, a Ona kocha nas w równym stopniu bez względu na wyznanie”.
o. Henry Ayrout
Fragment wizerunku NMP z kopuły Koptyjskiego Ortodoksyjnego Kościoła w Zeitun k/Kairu

Wstęp

W latach 1968-70, gdy Egipt ogarnięty był zamieszkami, Błogosławiona Panna Maryja ukazywała się ponad kopułami Prawosławnego Kościoła poświęconego Jej Imieniu. Miejsce objawień — Koptyjski Ortodoksyjny Kościół w Zeitun 1 (przedmieścia Kairu) — z pewnością nie było przypadkowe. To tu Najświętsza Maryja Panna gromadziła tłumy przez ponad rok.

Koptyjski Ortodoksyjny Kościół w Zeitun

Miliony ludzi różnych wyznań, w tym także ówczesny Prezydent Egiptu Gamal Abdel Nasser, były świadkami tego wielkiego cudu. To fenomenalne zjawisko wielokrotnie filmowano i fotografowano. Prasa całego świata donosiła o tej nadzwyczajnej niebiańskiej manifestacji, której owocem były liczne uzdrowienia, a przede wszystkim masowe nawrócenia wyznawców Mahometa i innych błądzących.
Działo się to w miejscu postoju Świętej Rodziny uciekającej niegdyś z Betlejem do Egiptu, po narodzeniu Jezusa. Ten biblijny epizod został uwieczniony na malowidle ściennym znajdującym się w świątyni.

Malowidło ścienne Wizerunek NMP na sklepieniu kopuły centralnej
Wizerunek NMP na sklepieniu kopuły centralnej

Na sklepieniu centralnej kopuły kościoła znajduje się imponujących rozmiarów wizerunek Maryi o pogodnym obliczu i z otwartymi ramionami.
To Ona, Niepokalane Poczęcie, Matka Kościoła, Królowa Nieba i Ziemi znów dała nam dowód swojej pokornej, wstawienniczej Miłości.

1. Wydarzenia

Podczas opisywanych wydarzeń Zwierzchnikiem Kościoła Prawosławnego był Papież Cyryl VI, a posługę duszpasterską w Koptyjskim Kościele Ortodoksyjnym w Zietun sprawował Ojciec Constantine Moussa.
Wizyty Matki Bożej zaczęły się 2 kwietnia 1968 roku. Odbywały się nocami, dwa do trzech razy w tygodniu i trwały od dwudziestu minut do ośmiu godzin przez ponad rok. Dziewica Maryja ukazywała się zarówno w pełnej postaci (ubrana w długą szatę zakrywającą stopy), jak i w formie popiersia z Dzieciątkiem na rękach. Zawsze jednak była otoczona światłem (aureola wokół głowy i/lub jasne gwiazdy). Widywano Ją w różnych miejscach: na kopułach i ponad nimi, na dachu kościoła, i poza nim, idącą po dachu lub klękającą przed Krzyżem na kopule, który świecił wtedy jasnym światłem. Poruszała ramionami, szeroko je rozkładając, jakby chciała ogarnąć całą ludzkość, po czym unosiła je do góry, pozdrawiając i błogosławiąc ludzi zebranych przed kościołem, na co tłum reagował spontanicznie. Innym razem trzymała w dłoniach wieniec oliwny 2 .


Chorzy byli uzdrawiani, niewidomi odzyskiwali wzrok, a wielu niewierzących nawracało się. Widziały to miliony Egipcjan i obcokrajowców różnych wyznań oraz światopoglądów.


Matce Bożej czasami towarzyszyły tajemnicze niebiańskie postacie (podobne do świetlistych gołębi), które szybowały po niebie najczęściej w szyku, w kształcie krzyża. Nadlatywały znikąd i, nie trzepocząc skrzydłami, znikały w tak samo zagadkowy sposób, jak się pojawiły.





Matce Bożej czasami towarzyszyły tajemnicze niebiańskie postacie (podobne do świetlistych gołębi), które szybowały po niebie najczęściej w szyku, w kształcie krzyża.








Nadlatywały znikąd i, nie trzepocząc skrzydłami, znikały w tak samo zagadkowy sposób, jak się pojawiły.
Wszyscy z ogromnym zainteresowaniem obserwowali cudowne zjawiska: duchowni i naukowcy, chrześcijanie i wyznawcy Mahometa, kobiety i mężczyźni.


Światło koloru pomarańczowego lub jasnoniebieskiego towarzyszące Najświętszej Maryi Pannie czasami rozlewało się dookoła, otulając kościół tajemniczą, świętą poświatą. Wtedy całe otoczenie wypełniał mocny, przyjemny zapach.
Czasami nad kopułami świątyni pojawiał się świetlisty obłok, z którego wyłaniała się postać Maryi Dziewicy 3 .
Wokół panowała niesamowita atmosfera wynikająca m.in. z:
  • modlitewnego oczekiwania (śpiewano hymny i pieśni Maryjne w różnych językach),
  • zaskoczenia obserwowanymi zjawiskami,
  • uwielbienia Boga za doznane Łaski (np. możliwość obcowania Matką Bożą, liczne nawrócenia oraz uzdrowienia).
☙❤❧


2. Objawienia czy zbiorowa halucynacja?

Jego Świątobliwość Papież Cyryl VI należał wówczas do grona księży i biskupów prowadzących wnikliwe badania Objawień. Zgromadzono obszerną dokumentację zawierającą zdjęcia i relacje naocznych świadków tych wydarzeń. Wszystkie były spójne i nie budziły wątpliwości formalnych.
Specjalnie powołana do tego celu komisja śledcza z Anbą Gregoriosem (biskupem ds. studiów nad kulturą koptyjską i badań ścisłych) na czele, udokumentowała także liczne cudowne uzdrowienia, które towarzyszyły Objawieniom.
Autentyczność wydarzeń w Zeitun została potwierdzona m.in. przez tamtejszego patriarchę katolickiego kardynała Stefana I oraz dra Ibrahima Saida — ówczesnego zwierzchnika Protestancko-Ewangelickiego Zarządu w Egipcie.
Jezuita Ojciec dr Henry Ayrout (rektor Katolickiego Koledżu Świętej Rodziny w Kairze) zadeklarował swoją pełną akceptację cudownych Objawień Dziewicy Maryi stwierdzając: „Czy katolicy, czy ortodoksyjni, wszyscy jesteśmy Jej dziećmi, a Ona kocha nas w równym stopniu bez względu na wyznanie”.
Katolickie zakonnice z Sacre-Coeur sporządziły szczegółowy raport dla Stolicy Piotrowej, w którym potwierdziły wiarygodność wydarzeń z Zeitun.
W niedzielę, 24 kwietnia 1968 roku, świadkiem Objawienia był również specjalny wysłannik Watykanu, który w raporcie sporządzonym dla Papieża Pawła VI potwierdził autentyczność wydarzeń.

   
☙❤❧


3. Oficjalne oświadczenia

W dokumencie zatytułowanym: „Oficjalne Oświadczenie Papieskiego Rezydenta w Kairze o Objawieniu Świętej Maryi w Zeitun’owskim Koptyjskim Ortodoksyjnym Kościele Dziewicy Maryi w Kairze, Egipt” czytamy m.in.:
„Od wieczoru, wtorku 2 kwietnia 1968 roku 4 w Koptyjskim Kościele Ortodoksyjnym trwały Objawienia Świętej Dziewicy Maryi, Matki Światła.
[…] Czasami pokazywała się w formie ciała przypominającego bardzo jasną chmurę, czasem jako świetlista postać z niebiańskimi obiektami w tle, które poruszały się szybko, a kształtem przypominały gołębie. Objawienie trwało przez długi czas do 2 godzin 15 minut, jak to miało miejsce o świcie 30 kwietnia, między godzinami 2:45 a 5:00.
[…] Dwa ważne aspekty towarzyszyły Objawieniom. Po pierwsze: niesamowite odzyskiwanie wiary w Boga oraz inny nadprzyrodzony świat i świętych, co było bezpośrednią przyczyną nawróceń wielu ludzi, którzy żyli dotąd bezbożnie. Po drugie: liczne cuda, które były uznane przez wielu naukowców za fakty sprzeczne z naturalnym porządkiem materii.
[…] Niech Bóg uczyni ten cud symbolem pokoju dla świata i błogosławieństwem dla naszego narodu według słów: »Niech będzie błogosławiony Egipt, moi ludzie«.
Rezydent Papieski w Kairze
Sobota, 4 maja 1968 r.
26 Barmouda 1684 A. M.”

Raport kairskiego Departamentu Informacji Generalnej i Skarg zawiera stwierdzenie: „W wyniku zakończenia oficjalnych badań uznaje się za niepodważalny fakt, że Błogosławiona Dziewica Maryja pokazywała się w zeitun’owskim kościele w czystym, jasno świecącym ciele, widzianym przez wszystkich obecnych przed świątynią ludzi, tak przez Chrześcijan, jak przez Muzułmanów”.
Była to, jak dotąd, jedyna w swoim rodzaju i nie występująca nigdzie na świecie niebiańska manifestacja wskazująca na Egipt i jego ważną rolę w Boskim planie zbawczym.
☙❤❧


4. Świadectwo Wagiha Rizka

We wtorek, 27 czerwca 1967 roku, gdy jechałem do Zeitun, gdzie mieszkam, nagle, obok stacji Saray El-Koba, dwoje bawiących się piłką dzieci wtargnęło na jezdnię wprost pod koła mojego samochodu. W ułamku sekundy uświadomiłem sobie, że odległość od maski samochodu do drugiego dziecka była nie większa niż 1 metr, a więc nawet gwałtowne hamowanie nie uchroniłoby go przed potrąceniem. Nie było innego wyjścia jak tylko próbować ominąć dzieci. Z całej siły skręciłem w lewo, aż mój samochód zaczął dachować. Straciłem przytomność. Gdy po minucie otworzyłem oczy okazało się, że leżę na ziemi, a moja lewa ręka jest przygnieciona przez karoserię samochodu. Czułem ostry ból w łokciu. Przedramię trzymało się na poszarpanych fałdach skóry i na dwóch nienaruszonych naczyniach. Reszta była zerwana, w wyniku czego mocno krwawiłem.
Nie wiem jak, ale uprzytomniłem sobie, że gdy ktoś będzie próbował mnie wyciągnąć spod samochodu, moje ramię całkiem się oderwie. Z największym trudem wsparłem się na prawym ramieniu i włożyłem stopę pod samochód, aby go nieco unieść. Potem, zmuszając się do ogromnego wysiłku, ostrożnie oswobodziłem lewą rękę. Gdy karoseria samochodu wróciła na swoje miejsce, ponownie zemdlałem.
Tym razem obudziłem się w szpitalu Mansheyat El-Bakry otoczony grupą lekarzy i pielęgniarek. W oślepiającym świetle lampy wiszącej na moją głową widziałem tylko ich oczy. Była północ, a ja znajdowałem się na sali operacyjnej. Pamiętam, że otworzywszy na chwilę oczy, zauważyłem jak coś ciężkiego położono mi na twarzy. Była to maska anestezjologiczna.
Następnego dnia (28 czerwca 1967 roku, w środę) zrobiono mi prześwietlenie i okazało się, że operacja nie powiodła się, bo ramię złożono niewłaściwie. Dr Samir Farag zdecydował o natychmiastowym powtórzeniu operacji, ale i tym razem zabieg się nie udał. Ramię zostało włożone w gips przez dra Alego Rady.
Mijały miesiące, a gipsowy opatrunek zdejmowano i ponownie zakładano dziewięciokrotnie w ciągu 3 miesięcy. W końcu lekarze oświadczyli, że zrobili wszystko, co mogli, aby uratować moją rękę przed amputacją, ale niestety kończyna pozostanie bezwładna. Opuściłem szpital, godząc się z takim zrządzeniem losu.
W lutym 1968 roku udałem się do dra Zassana Sennaraha, który po badaniu stwierdził: „Wszystkie tkanki, nerwy i ścięgna twojego ramienia uległy zerwaniu. Tylko złamane kości zostały poskładane. W skutek tak rozległych obrażeń nigdy nie będziesz mógł poruszać ani palcami, ani dłonią, ani przedramieniem. Twoje zdrowie zostało poważnie nadszarpnięte, ale dziękuj Bogu, że żyjesz”.
Wtedy poszedłem do innego znanego chirurga-ortopedy, dra Adela Hay El-Sharkawy’ego, który niezależnie od pierwszej diagnozy potwierdził wszystko, dodając: „Przykro mi. Nie mam obecnie lekarstwa dla ciebie. Może w przyszłości pojawi się coś, co przywróci sprawność twojej kończynie. Przyjdź za 2 lub 3 lata”.
Odszedłem pogodzony ze swoim losem. Taka jest widocznie Wola Boża. Nie mogąc pracować jako fotograf dwoma rękami, postanowiłem pracować tylko jedną. I wkrótce, dzięki intensywnym ćwiczeniom przystosowałem się do nowej sytuacji zawodowej.
9 kwietnia 1968 roku wstrząsnęła mną wiadomość o Objawieniu Błogosławionej Dziewicy Maryi w Zeitun, więc pojechałem zobaczyć Ją na własne oczy. Tamtej nocy o 2:45 ujrzałem Ją w formie jaśniejącego silnym blaskiem obłoku. Światło było tak intensywne, że oczy z trudem je znosiły. Widziałem je obok krzyża, nad małą wschodnią kopułą. Objawienie budziło respekt… Szacunek i strach przeszywały mnie jak elektryczny wstrząs.
Wróciłem do domu. Nie mogłem ani spać, ani kontrolować własnych myśli. Pragnąłem znów być świadkiem kolejnego Objawienia. Nachodziły mnie dziwaczne myśli: chciałem zrobić zdjęcia Błogosławionej Dziewicy i Jej cudownemu Objawieniu. Dlaczego by nie?
Nie wahałem się. Następnego dnia pojechałem do Kościoła Dziewicy Maryi w Zeitun i wziąłem ze sobą aparat. Ustawiłem sprzęt na dachu garażu znajdującego się naprzeciwko kościelnych kopuł, ale nie mogłem zrobić żadnego zdjęcia. Tamtej nocy Matka Boża nie pojawiła się.
Następnego dnia spróbowałem ponownie. Tym razem Najświętsza Dziewica ukazała się, ale ja nie wykonałem ani jednego zdjęcia. Chociaż aparat był gotowy, stałem jak wryty. Tłum wokół mnie jakby zamarł. Jedni się w ogóle nie poruszali, inni zasłaniali sobie oczy lub chowali twarze za osoby stojące przed nimi, a jeszcze inni poupadali na ziemię. Jednakże ja nie pamiętam swojej pozy.
13 kwietnia byłem już tak zdeterminowany, aby nie stracić kolejnej okazji, że o godzinie 3:40, gdy tylko Błogosławiona Dziewica pojawiła się, bardzo szybko strzeliłem pierwsze zdjęcie. Nasza Pani wciąż była widoczna naprzeciw mnie. Zrobiłem więc drugie… Znacie już z prasy techniczny opis sposobu wykonania tych zdjęć, ale nie znacie aspektu duchowego.
Wracałem do domu, rozmyślając o tym, co się stało i nie mogłem doczekać się poranka, aby poznać rezultat procesu wywołania filmu i odbitek. Dokładnie pamiętałem każdy moment, kiedy Dziewica ukazywała się naprzeciw mnie. Nagle wstałem z łóżka. Tak, zrobiłem to! Nie mogłem jednak dokładnie przypomnieć sobie… Ale nie, właściwie pamiętam wszystko.
Wtem uświadomiłem sobie, że, wykonując to szybkie, pierwsze zdjęcie użyłem lewej ręki. Tak, lewej ręki! Pięciu lekarzy, z których kilku należy do grona najbardziej wziętych chirurgów w Egipcie, stwierdziło, że nigdy nie poruszę ręką. Błogosławiona Dziewica cudownie wyleczyła moją rękę!
Zacząłem poruszać moją lewą ręką w górę i w dół, kręciłem nią, machałem i wyciągałem… Byłem uleczony, całkowicie uleczony od chwili, kiedy Dziewica się ukazała. I od tego czasu zawsze mam ze sobą aparat i nigdy nie opuszczam Zeitun.
„Ta choroba nie jest dla śmierci, ale dla Chwały Pana, żeby Boży Syn mógł być tym samym wychwalony” (J 11:4-KJV).
Wagih Rizk nigdy nie sprzedawał tych zdjęć. Były one publikowane bezpłatnie. Ich autor mawiał, że jeśli pieniądze byłyby jego celem, nigdy nie zdołałby wykonać zdjęć Błogosławionej Dziewicy.
☙❤❧


Przypisy

1 Zeitun (Zeitoun) tłumaczy się z arabskiego jako słowo oznaczające oliwki (patrz Rdz 8:11).
2 Na podstawie dokumentu: „Oficjalne Oświadczenie Papieskiego Rezydenta w Kairze o Objawieniu Świętej Maryi w Zeitun’owskim Koptyjskim Ortodoksyjnym Kościele Dziewicy Maryi w Kairze, Egipt”.
3 Por. Wy 40:34, 1 Krl 8:10-11, Iż 19:1, Mt 9:7, Łk 9:34-35.
4 Według tradycyjnego kalendarza koptyjskiego 24 Bramhat 1684 roku.

☙❤❧


Źródła internetowe


Opracowanie ukończyłem 22-03-2005 roku. Autor [mr]
☙❤❧

♫ "Matko życia" ♫
Muzyka: Karolina Barycka-Kozyra i Maciej Zając
Słowa: o. Józef Kozłowski SJ
Wyk.: zespół Mocni w Duchu
Śpiew solowy: Karolina Barycka-Kozyra
Wyd.: płyta pt. «Pokorna Służebnico Pana»
Ośrodek Odnowy w Duchu Świętym, Jezuici Łódź 2001
Źródło MP3

Player mp3 Maxi


Prawa autorskie
Prawa autorskie
LuxDei.pl

• GŁÓWNAMAPAe-KONTAKTe-KSIĘGADOWNLOADWWWMEANDRYOSOBLIWOŚCIZADUMASBM
REFLEKSJEZAMYŚLENIAMODLITWASUPLEMENTMEDYTACJETRYPTYKDARYSTROFYAFORYZMYMYŚLIRADOŚĆINSPIRACJE
PROCES IHSKONTEMPLACJEADORACJA NSADORACJA KRZYŻAADORACJA GPNMPFASCYNUJĄCYJAKBY W ZWIERCIADLE
GUADALUPENAJUMARTA ROBINZEITUNNIEZNISZCZALNIWOLNI OSTATECZNIE
WARTO PRZECZYTAĆ, POSŁUCHAĆ, OBEJRZEĆFILMOTEKA IFILMOTEKA IIVIDEOTEKAFOTOKSIĄŻECZKA
TIMETE DEUMSZKOŁA PIĘKNEJ MODLITWYTAJEMNICA MSZY ŚWIĘTEJEUCHARYSTIA PRZEDSMAKIEM NIEBATAK NAM DOPOMÓŻ BÓG
SYNKRETOLOGIZMY NIEPORADNIK INTELEKTUALNO-DUCHOWY PROKLAMACJA «LuxDei.StudiumSacrum»


U nas, tj. na LuxDei.pl pliki cookies wykorzystywane są jedynie w celu tworzenia statystyk związanych z liczbą odwiedzin niniejszej witryny.
Odwiedzając nas akceptujesz ten fakt. Tutaj znajdziesz więcej informacji na temat cookies.
© 2007-17 Created & developed by J@cek Lewicki (under the inspiration of the Holy Spirit)

A.D. MMXVII